Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi.

Niedziela Zesłania Ducha Świętego
Niedziela Zesłania Ducha Świętego, zwana Zielonymi Świętami to jedno z najważniejszych świąt, które przypada dokładnie 50 dni po Niedzieli Wielkanocnej. Uroczystość ta upamiętnia wydarzenia z Wieczernika i zstąpienie Ducha Świętego na Apostołów
Ja jestem chlebem żywym
Dziś w naszym kościele parafialnym dzieci z klasy III przystąpią po raz pierwszy do Stołu Pańskiego, przyjmując Pana Jezusa do swego serca w Komunii Świętej. Módlmy się w ich intencji, aby zawsze, tak jak dziś chętnie przystępowały do Komunii Św..
Cud w karetce
Scott Swan doświadczył autentycznego cudu. Wykrwawiał się na śmierć i nie miał prawa przeżyć, a jednak przeżył i uznaje to za prawdziwą ingerencję Pana Boga. Tak, współcześnie też dzieją się cuda. Scott Swan to znany dziennikarz, człowiek, którego twarz codziennie oglądają widzowie wiadomości. Mówi spokojnie, jakby opowiadał o kimś innym. A przecież chodzi o moment, w którym jego ciało zaczęło się rozpadać od środka. Przez kilka dni ignorował ból brzucha. „Narastał. Wiedziałem, że coś jest nie tak” – wspomina. Widzę to wyraźnie: łazienka, zimne światło, on oparty o umywalkę, blady, spocony. A jednak idzie do pracy. Prowadzi serwis. Jak gdyby nic. Dopiero po wszystkim trafia na SOR. I wtedy wszystko przyspiesza. Badania, liczby, głosy lekarzy. Ciśnienie dramatycznie niskie. Tomografia pokazuje krwotok do jamy brzusznej. Nie wiadomo skąd. Chirurg naczyniowy dostaje pilny telefon jeszcze zanim Scott opuszcza tomograf. „On się wykrwawiał. Wiedzieliśmy to. Ale nie wiedzieliśmy, dlaczego” – mówi później. Napięcie wzrasta. Dziennikarza trzeba przewieźć do innego szpitala. Helikopter nie wyleci – burza. Zostaje karetka. Ciśnienie spada do 50/30. Lekarz ocenia: 70–80% szans, że nie dojedzie. W tym samym czasie jego żona Janae, jest w Meksyku. Słaby zasięg, urwane informacje. „Jedź do lekarza” – pisze do niego SMS, nie wiedząc jeszcze, jak poważna jest sytuacja. A potem zostaje sama z ciszą i niepewnością. „Byłam zdruzgotana. Mogłam tylko się modlić” – mówi. Słucham tego i czuję znajome napięcie: to ten rodzaj wewnętrznego rozdarcia, w którym chcielibyśmy rzucić się na pomoc, ale nie możemy. Pozostaje modlitwa. Kto z nas tego kiedyś nie przeżył? A potem nagranie zmienia ton. Scott opowiada o tym, co działo się w karetce. I mówi coś, co zupełnie nie pasuje do całej tej sytuacji. „Nie czułem bólu. Czułem, że Bóg jest ze mną. Nie mogłem mówić ani otworzyć oczu, ale czułem pokój.” Zatrzymuję się na chwilę. Człowiek, który się wykrwawia, który według lekarzy może umrzeć w drodze… mówi o pokoju. Nie o strachu, nie o panice. O pokoju. Kiedy trafia do szpitala św. Wincentego, lekarze szykują go natychmiast do operacji. Szukają źródła krwawienia. I wtedy dzieje się coś, co kompletnie ich zaskakuje. „Wyglądało na to, że krwawienie się zatrzymało. Samo” – mówi chirurg. Widać było uszkodzone tętnice, wszystko wskazywało na poważny problem, a jednak krwotok ustał. Operacja przestaje być potrzebna. Następnego dnia lekarze zabezpieczają naczynia i przenoszą Scotta na intensywną terapię. I tyle. Za dużo tych zbiegów okoliczności. Po 12 dniach Scott wraca do domu. Diagnoza brzmi poważnie: rzadka choroba autoimmunologiczna atakująca tętnice. Leczenie, kontrola, kolejne badania. I wtedy kolejna niespodzianka. Choroba znika. Lekarz mówi wprost: gdyby krwawienie się nie zatrzymało, Scott nie przeżyłby transportu. A jednak zatrzymało się. A potem zniknęła choroba. Choć diagnoza była poprawna .cokolwiek przeżywasz, Bóg jest z tobą.
Aleteia
KOŚCIOŁY I SANKTUARIA ŚWIATA – WŁOCHY
Chiesa di Spirito Santo – Kościół Ducha Świętego w Turynie stoi, jak głosi miejska tradycja, na miejscu dawnej, rzymskiej świątyni Diany, do której nawiązuje inskrypcja na frontonie budynku. W IV w. powstał tu mały kościółek na cześć papieża Sylwestra I, do budowy którego wykorzystano marmurowe bloki, odzyskane z pogańskiej świątyni. Przy kościele znajdował się cmentarz. W XVI w. parafia liczyła około 250 osób a mimo tego założono Bractwo Ducha Świętego oraz po epidemii dżumy (1598) postanowiono wybudować nowy budynek kościelny i oratorium. Niestety kilkadziesiąt lat po zakończeniu budowy, pożar zniszczył dach i ołtarz główny. W 1762 r. zalecono całkowitą odbudowę świątyni. Zastanawiano się skąd wziąć na to fundusze, ale Opatrzność Boża czuwała i w następnym roku pewnien bogaty człowiek przekazał swój majątek bractwu, pod warunkiem, że przedwsięzięcie zostanie skończone w ciągu 2 lat. Tak też się stało i już w 1767 r. wierni podziwiali nowe wnętrze, w którym znalazło się 14 korynckich kolumn (dwie z nich podarował król Sardynii Karol Emanuel III). Podczas II wojny światowej budynek został zbombardowany przez brytyjskie samoloty w lipcu 1943 r. Odbudowa kościoła ukończona została w 1951 r. choć budynki wokół nadal pozostawały w ruinie. Świątynia ma plan krzyża greckiego z jedną nawą, w której ołtarz główny zbudowany jest z wielokolorowego marmuru a pod nim, podtrzymywane przez dwóch aniołów, znajdują się relikwie św. Wiktora Męczennika. Zostały one przekazane przez papieża Benedykta XIV wraz z bullą papieską potwierdzajacą autentyczność i dostarczone 4 maja 1743 r. Mieszkańcy Turynu obdarzają szczególną czcią Cudowny Krucyfiks z XV w, który podczas klęsk żywiołowych, był niesiony w procesji ulicami miasta. Bractwo Ducha Świętego działające przy parafii, miało i ma za zadanie przyjmowanie, karmienie i nauczanie tych, którzy chcą przejść na katolicyzm. Z racji tej misji, odbywano akty nawrócenia się w Kościele Ducha Św, z których niektóre miały znaczenie historyczne. 21 kwietnia 1728 miał miejsce akt wyrzeczenia się 17-letniego wówczas, filozofa Jeana-Jacques’a Rousseau a 2 dni później odbył się jego chrzest. Nawrócenie było pośpieszne i niestety Rousseau później ponownie przyjął kalwinizm. W 1707 r. odbyła się też konwersja na katolicyzm estońskiego luteranina, marszałka Bernharda Otto von Rehbindera. Jego nawrócenie było szczere i trwałe: wspierał bractwo i w podeszłym wieku, został jego przeorem ; został pochowany w kościele w mauzoleum. W 1985 r. powstała tu Akademia Ducha Świętego, chroniąca włoskie dziedzictwo muzyczne z XIV-XVIII wieku.
Anita Iwańska – Iovino

