Niedziela XIV Zwykła

5 lipca 2026

Niedziela XIV Zwykła 

    

 

Józef i Wiktoria Ulmowie z Markowej na Podkarpaciu to jedna z  najbardziej znanych polskich rodzin, które ratowały Żydów podczas II wojny światowej. W 1944 roku zostali zamordowani przez Niemców wraz z  ukrywanymi przez nich żydowskimi sąsiadami ( osiem osób). Ich postawa jest dziś symbolem heroizmu i poświęcenia w imię miłości bliźniego tak jak  uczy Pan Jezus. Byli wierni przesłaniu Ewangelii do końca.  W 1995 roku Józef i Wiktoria Ulmowie zostali pośmiertnie odznaczeni medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W 2023 roku cała rodzina Ulmów, w  tym nienarodzone dziecko, została beatyfikowana.. Rodzina Ulmów nie była jedyna. Szacuje się, że w samej Markowej Polacy ratujący Żydów ukrywali łącznie ponad dwudziestu innych żydowskich uciekinierów, którzy doczekali końca wojny. W skali całego kraju Polacy ratujący Żydów pod okupacją niemiecką liczyli kilkadziesiąt tysięcy osób, mimo że za wszelką pomoc groziła bezwzględna kara śmierć. Trzeba dziś  przypominać, że to było bohaterstwo, bo jak inaczej można powiedzieć, gdy  mimo groźby  śmierci całej rodziny,  Ulmowie i wiele tysięcy Polaków ratowali swoich sąsiadów –  żydów.

 

Życie – największa wartość

Podczas Marszu dla Życia w Rzymie ( czerwiec 2026) słynny artysta Andrea Bocelli przesłał przejmujące świadectwo. Wspomniał, że lekarze namawiali jego matkę do przerwania ciąży. Andrea Bocelli skierował specjalne przesłanie do uczestników Marszu dla Życia w Rzymie, przypominając historię swojego narodzenia. Wydarzenie zgromadziło tysiące osób, które apelowały o ochronę życia i wsparcie dla rodzin.

Moja matka zaufała życiu

Tysiące osób przeszły ulicami Rzymu podczas XVI Narodowego Marszu dla Życia. Jednym z najbardziej poruszających momentów wydarzenia było przesłanie włoskiego tenora Andrea Bocellego, który podzielił się osobistym świadectwem dotyczącym własnych narodzin. Artysta nie mógł uczestniczyć w marszu osobiście, ponieważ przebywał w Meksyku na uroczystości otwarcia piłkarskich mistrzostw świata. Do uczestników skierował jednak list, odczytany podczas finałowego spotkania na placu św. Jana na Lateranie. Lekarze odradzali mej matce kontynuowanie ciąży, ale ona postanowiła zaufać życiu i nie wyparła się go. Wszystko zawdzięczam tej decyzji – napisał Bocelli. Włoski tenor podkreślił, że jego świadectwo jest przede wszystkim wyrazem wdzięczności wobec matki. Dodał również, że społeczeństwa rozwijają się wtedy, gdy potrafią inwestować w nowe pokolenia i  otaczać je troską.

Tysiące osób na ulicach Wiecznego Miasta

Marsz rozpoczął się na Piazza della Repubblica, skąd uczestnicy przeszli do bazyliki św. Jana na Lateranie. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele organizacji prorodzinnych, lekarze, działacze społeczni oraz goście z innych krajów Europy. Organizatorzy zwracali uwagę nie tylko na ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci, ale także na pogłębiający się kryzys demograficzny. Przypominali, że od legalizacji aborcji we Włoszech w 1978 roku wykonano ponad sześć milionów zabiegów przerwania ciąży. Podczas marszu pojawiały się również odniesienia do toczącej się we Włoszech debaty na temat eutanazji i wspomaganego samobójstwa. Uczestnicy apelowali o rozwijanie opieki paliatywnej i większe wsparcie dla osób chorych, starszych oraz ich rodzin. Przesłanie Andrei Bocellego stało się symbolem całego wydarzenia. Jego osobista historia przypomniała, że za każdą decyzją dotyczącą życia kryje się niepowtarzalna ludzka historia, której dalszego ciągu nie sposób przewidzieć

  Aleteia

PIELGRZYMKA PARAFIALNA DO RZYMU 3

Drugi dzień naszego wyjazdu rozpoczęliśmy o godz. 7.00 Eucharystią w hotelowej kaplicy. Po smacznym śniadaniu udaliśmy się metrem na Plac św. Piotra, gdzie czekała na nas pani Asia, przewodniczka. Wchodząc na plac każdego ogarnia wzruszenie: ogrom przestrzeni,  kolumnada Berniniego i sama Bazylika, a przed nią tłumy turystów. Watykan to najmniejsze uznawane państwo świata. Jego nazwa bierze się od wzgórza na którym leży, a to z kolei wzięło nazwę od etruskiej osady zwanej Vatica. Aby wejść do Bazyliki św. Piotra trzeba przejść kontrolę bezpieczeństwa tak jak na lotnisku. Przed schodami do świątyni stoją dwa ogromne posągi św. Pawła z mieczem i św. Piotra z kluczami. Przed wejściem do bazyliki zatrzymaliśmy się przed Świętą Bramą otwieraną co 25 lat w roku jubileuszowym. Brama od strony bazyliki jest zamurowana aż do kolejnego otwarcia (2050). W środku ogromnej budowli słuchaliśmy opowieści przewodniczki o wojnach, cesarzach, papieżach, wiekach historii kościoła katolickiego. Obejrzeliśmy Pietę Michała Anioła Buonarottiego wykutą z jednej bryły białego marmuru karraryjskiego, rzeźbę przedstawiającą NMP, która siedzi na głazie i na kolanach trzyma Syna zdjętego z Krzyża. Zatrzymaliśmy się przy wielu kaplicach bocznych, podziwiając wspaniałe dzieła sztuki. Ale największe wzruszenie ogarnęło nas gdy zbliżaliśmy się do kaplicy św. Sebastiana, przed którą cały czas stoi kolejka turystów z całego świata. To tu pod ołtarzem znajduje się biały nagrobek Jana Pawła II, przeniesiony z grot po beatyfikacji. Moment modlitwy u stóp nagrobka naszego rodaka to coś po co niektórzy z nas wybrali się na tą wyprawę. Można było powierzyć mu swoje sprawy a także wszystkie intencje, które zabraliśmy ze sobą od proszących nas ludzi. Po wspólnym zdjęciu pod kopułą bazyliki i koło Konfesji św. Piotra, zwiedziliśmy Groty Watykańskie. Mogliśmy podejść blisko i spojrzeć na relikwiarz mieszczący kości św. Piotra i św. Pawła. W bazylice można było poprosić o błogosławieństwo księdza staruszka, posługującego się wieloma językami oraz zamówić mszę, która będzie odprawiona na miejscu. Po wysłuchaniu opowieści o Placu św. Piotra, spacerkiem pod błękitnym niebem przeszliśmy do Zamku Św. Anioła, okrągłej fortecy gdzie w burzliwych czasach wojen, niejednokrotnie chronił się papież. Chociaż oryginalnie powstał jako mauzoleum cesarza Hadriana w 134 r. dziś na jego szczycie góruje potężna figura Anioła. Po zrobieniu wielu pamiątkowych zdjęć, przekroczyliśmy rzekę Tyber mostem św. Anioła, na którym królują wspaniałe rzeźby tych niebiańskich duchów.  Cdn.

 Anita Iwańska – Iovino