Pierwszymi i najważniejszymi     nauczycielami wiary są rodzice. 

  

    Zakończenie roku szkolnego  i  katechetycznego

Zbliżają się  wakacje. To dobry moment na krótką refleksję na temat roli katechezy w szkole.  Rodzice mają prawo, aby ich dzieci mogły nabywać wiedzę religijną w  szkole. Taka jest natura prawdziwej demokracji. Jako chrześcijanie powinniśmy zabiegać o przekaz wiary swoim dzieciom w  domu, ale też i na lekcji religii. Nie możemy pozwolić, aby ideologie antychrześcijańskie deprawowały najmłodszych. Warto zwrócić uwagę, że lekcja religii  w szkole , to  ważny element  integralnego wychowania młodego człowieka. Kształtowane są bowiem postawy moralne, przekazuje się fundamentalne wartości, takie jak miłość bliźniego, ludzka wrażliwość, tolerancja, empatia, współpraca i zgoda. Czy Ewangelia Pana Jezusa w  czymś szkodzi człowiekowi ? Lekcja religii w szkole posiada również wielką wartość kulturową.  Pomaga zrozumieć naszą kulturę, która ma korzenie chrześcijańskie. Nie można zrozumieć historii, sztuki, literatury,  filozofii i naszej polskiej tożsamości  bez religii.

 

 

„Polska wymiera. W dzieciach nadzieja!”

 

Tegoroczne hasło XII Marszu dla Życia i Rodziny mówi

wprost to, o czym media i politycy wolą milczeć. Polska wymiera — i liczby nie kłamią. Współczynnik dzietności za 2024 rok wyniósł 1,099 dziecka przypadającego na jedną kobietę. Skumulowana liczba urodzeń za ostatnie 12 miesięcy po raz pierwszy w historii spadła poniżej 240 tysięcy. (źródło: PAP)  W pierwszym kwartale 2026 roku ubyło nas jako narodu ponad 155 tysięcy — tylko w ciągu trzech miesięcy. Modele demograficzne mówią: jeśli nic się nie zmieni, w 2100 roku Polaków będzie 11 milionów. W 2200 roku — milion. Jednocześnie w tym samym kwartale więcej małżeństw się rozpadło, niż zostało zawartych: 15,5 tysiąca rozwodów wobec 11 tysięcy ślubów. Zaledwie co piąty ślub — w kościele. (źródło: GUS, dane za I kwartał 2026)A rząd? „Rzeczpospolita” ujawniła, że legislatorzy nagminnie pomijają rubrykę „demografia” w ocenach skutków regulacji — nawet przy ustawach dotyczących rodziny i pracy. Ekspert Mateusz Łakomy: „Jeśli kratkę zostawią pustą, nikt nie będzie im zadawał trudnych pytań.” Polska wymiera. Rząd patrzy w inną stronę. Kraków 21 czerwca powie to głośno. Jednocześnie, Ministerstwo Edukacji Narodowej prowadzi działania, które mają na celu systemową deprawację dzieci i młodzieży. Pod płaszczykiem „edukacji zdrowotnej” przemyca się treści, które:

  • osłabiają rolę rodziny i autorytetu rodziców,
  • promują wczesną seksualizację dzieci,
  • rozmywają granice płci i tożsamości biologicznej,
  • zastępują wychowanie tęczowymi eksperymentami ideologicznymi

Do tego dochodzą kolejne ataki prawne: projekty ustaw godzące w  prawa rodziców, ideologia gender wprowadzana do instytucji publicznych — i aborcja przedstawiana jako zdobycz cywilizacyjna, a jej przeciwnicy jako fanatycy. Gdy kultura śmierci i samotności instaluje się po cichu — Kraków odpowiada. Co roku tysiące ludzi wychodzi na ulice dawnej stolicy i mówi głośno: Rodzina ma sens. Życie ma wartość. W dzieciach jest nasza nadzieja.

(Pch24)

 

PIELGRZYMKA PARAFIALNA DO RZYMU

 

Bardzo wczesny wtorkowy ranek 09 czerwca przywitał nas różowo-pastelowym wschodem słońca nad kościółkiem św. Wojciecha. Nasza 26-osobowa grupa punktualnie o 5.00 zebrała się w autobusie, gdzie pożegnał nas i pobłogosławił ksiądz proboszcz Krzysztof. W Rzeszowie  wsiedliśmy w samolot i w doskonałych humorach wylecieliśmy do Rzymu. Na lotnisku Fiumicino od razu zrobiło się nam gorąco, bo pogoda była przepiękna – przez cały wyjazd zresztą – a temperatura przekraczała 30 stopni. Wynajętymi busami przejechaliśmy do hotelu i po zameldowaniu w pokojach, spotkaliśmy się z naszą panią przewodniczką. Zbliżała się pora obiadowa, a my już czuliśmy przypływ apetytu wiec p. Asia zabrała nas do lokalnej tawerny bo jak to mówił Zagłoba: „Kiedy w brzuchu pusto – w głowie groch z kapustą”. Po zjedzeniu typowych potraw włoskich z rejonu Lacjum, przejechaliśmy metrem na Piazza di Spagna (Plac Hiszpański). Nazwa pochodzi od znajdującej się tu od XVII wieku Ambasady Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej. To właśnie jej obecność zadecydowała o nazwie zarówno placu, jak i znajdujących się tam słynnych schodów, na których spotykają się turyści z całego świata, artyści i zakochani. To tu na wiosnę odbywa się festiwal azalii, w lecie pokazy mody znanych włoskich stylistów, kampanie reklamowe a także wydarzenia medialne. W kultowej scenie filmu Rzymskie wakacje, w tym miejscu Audrey Hepburn i Gregory Peck przechadzają się i zakochują się w sobie. W grudniu otoczenie placu przybierane jest w bożonarodzeniowe ozdoby, pojawia się choinka a dnia 8 grudnia papież odwiedza pobliski obelisk Maryi i składa hołd dla Niepokalanego Poczęcia. Dowódca rzymskich strażaków wspina się po długiej drabinie i zawiesza wieniec na posągu Matki Bożej. Jest to jedno z najbardziej symbolicznych wydarzeń religijnych adwentu. U stóp schodów hiszpańskich podziwialiśmy przepiękną barokową fontannę wykonaną przez P. Berniniego. Fontana della Barcaccia ma formę łodzi, przez którą przelewa się woda. Została zamówiona przez papieża Urbana VIII w 1627 r. Cichy szum krystalicznej wody dodaje miejscu spokojnego uroku i jest wspaniałym tłem do pamiątkowych zdjęć. Na szczycie schodów hiszpańskich znajduje się Chiesa Trinità dei Monti (kościół Trójcy Świętej na Górze) z XVI w, ufundowany przez króla francuskiego Ludwika XII. Świątynia kryje liczne arcydzieła, przepiękne freski o życiu Maryi. Na sklepieniu jednej z kaplic Pietro de Cortona umieścił malowidło ze sceną Ukrzyżowania. Cdn

Anita Iwańska-Iovino