Uroczystość św. Wojciecha

21 kwietnia 2026

Patron chrześcijańskiej jedności Europy

 

Uroczystość  św. Wojciecha

                Odpust parafialny

     We czwartek (23.04) w kościele parafialnym odbędzie się odpust ku czci   św. Wojciecha biskupa i męczennika , który patronuje naszej   Ojczyźnie, a także jest opiekunem wspólnoty parafialnej, którą tworzymy. Mszy św. koncelebrowanej będzie przewodniczył ks. Prałat  Bartosz Rajnowski, który przed laty był wikariuszem w naszej parafii, a obecnie pełni funkcję kanclerza Kurii Metropolitalnej w  Przemyślu. Msza św. w kościółku pw. św. Wojciecha będzie w innym czasie, o czym będzie osobna informacja. W czasie odpustu parafialnego możemy zyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami, tzn. być w stanie łaski uświęcającej (brak przywiązania do grzechu), przyjąć Komunię św., pomodlić się w intencjach papieskich oraz  ofiarować zyskany odpust w konkretnej intencji.

 

 

Święty Wojciech (956 – 997)

 – biskup i męczennik, patron Polski.

Święty Wojciech urodził się w Lubicach (Czechy) w możnej rodzinie Sławnikowiców. Kształcił się w Magdeburgu pod opieką tamtejszego arcybiskupa Adalberta. Ku jego czci Wojciech (podczas bierzmowania) przyjął imię Adalbert, pod którym jest znany i czczony w Europie. Mając 27 lat został biskupem Pragi. Jako biskup Pragi hojnie wspierał ubogich oraz budowę kościołów. Zdecydowanie sprzeciwiał się wielożeństwu, rozwiązłości, handlowi niewolnikami z krajami muzułmańskimi i intrygom czeskich możnowładców, co w efekcie spowodowało jego konflikt z księciem Bolesławem II. Po pięciu latach wysiłków pasterskich, widząc brak skuteczności, udał się do Rzymu, aby papież zwolnił go z obowiązków. Za radą świątobliwego ascety, św. Nila, przyjął habit benedyktyński. W 992, po śmierci sprawującego opiekę nad diecezją praską biskupa miśnieńskiego Falkolda, Czesi zażądali, aby Wojciech powrócił na stolicę biskupią. Przychylając się do życzenia papieża Wojciech powrócił do Pragi. Jednak stosunki wewnętrzne w kraju nie poprawiły się i biskup znalazł się po środku rywalizujących ze sobą rodów. Kiedy zaprotestował przeciwko zamordowaniu kobiety, szukającej na terenie kościoła azylu, wrogie stronnictwo przymusiło go do opuszczenia kraju. Wkrótce potem spaliło doszczętnie rodzinny gród Lubice oraz wymordowało czterech braci Wojciecha wraz z ich rodzinami. Wojciech udał się do Italii, gdzie spotkał się z Ottonem III, który zachęcał go do działalności misyjnej. Za jego namową i w porozumieniu z Bolesławem I Chrobrym przy końcu 996 roku przybył do Polski, aby podjąć misję wśród pogańskich Prusów, wraz z towarzyszami podróży misyjnej: bratem Radzimem Gaudentym i prezbiterem Benedyktem Boguszą. Król Bolesław Chrobry przyjął go życzliwie na swym dworze. Proponował mu funkcję pośrednika w polskich misjach dyplomatycznych. Wojciech jednak wyraził chęć pracy wśród pogan. Wiosną następnego roku popłynął Wisłą do Gdańska. Król dał mu osłonę 30 wojów. Udając się z Gdańska w okolice Pregoły biskup oddalił rycerzy. Na terenie Prus 23 kwietnia 997 r. w piątek o świcie uzbrojony tłum rzucił się na Wojciecha i towarzyszących mu misjonarzy. Najpierw został uderzony wiosłem, potem przeszyty włóczniami. Odcięto mu głowę i wbito na pal. custom dissertation writing services Chrobry wykupił ciało Męczennika i z honorami pochował je w Gnieźnie. W 999r. papież Sylwester II dokonał kanonizacji św. Wojciecha. Dzięki staraniom Bolesława I Chrobrego i poparciu cesarza Ottona III papież utworzył w 1000r. w Gnieźnie metropolię (z podległymi jej diecezjami w Krakowie, Kołobrzegu i Wrocławiu), której patronem został św. Wojciech. W tymże roku odbył się słynny zjazd gnieźnieński, na który – z pielgrzymką do grobu św. Wojciecha – przybył m.in. cesarz Otton III.W ikonografii kościelnej święty przedstawiany jest w stroju biskupa z pastorałem lub krzyżem w ręce. Jego atrybuty to księga, czasem przypominające śmierć: włócznia (lub ich wiązka), wiosło .

 

 

KOŚCIOŁY I SANKTUARIA ŚWIATA – WŁOCHY

           Kościół San Giuseppe dei Nudi ( Św. Józefa od Nieodzianych) jest jednym z bardziej znaczących świątyń w Neapolu i ma ciekawą i bogatą historię. Budowla została wzniesiona w 1785 r. na zlecenie Bractwa św. Józefa, w którego szeregach znajdowali się głównie prawnicy, architekci, artyści, szlachta i prałaci, którzy chcieli poświęcić się działalności charytatywnej. W tym miejscu dawniej stała świątynia pw. Santa Maria dell’Olivo i obecny kościół jest jej przedłużeniem. Przy kościele powstało bractwo nazwane Bractwem św. Józefa od Dzieła Ubierania Biednych. Historia jego powołania jest następująca: trzech szlachciców chciało udać się na polowanie ale niespodziewana ulewa pokrzyżowała ich plany. Stojąc pod daszkiem pobliskiego klasztoru Ojców Karmelitów Bosych, postanowili przeznaczyć swoje fundusze na polowanie na działalność charytatywną. Właśnie w tym momencie, zobaczyli bezdomnego, mężczyznę okrytego łachmanami, próbującego schronić się przed deszczem. Podarowali mu ubranie kierując się cytatem z Pisma Świętego: Byłem nagi a przyodzialiście mnie. Tradycja utrzymywana jest po dzień dzisiejszy. W kościele San Giuseppe dei Nudi znajduje się niecodzienna relikwia. Jest to tzw. mazzarella, czyli kij św. Józefa. Historia przybycia tego przedmiotu łączy Anglię i Neapol. Ojcowie Karmelici z Sussex twierdzili, że strzegą bardzo cennej relikwii – oryginalnej laski św. Józefa. Znany neapolitański śpiewak Nicolino Lombardi, zasłużony dla jednej ze szlacheckich angielskich rodzin, poprosiło sprowadzenie relikwii do Neapolu. Jego życzenie zostało spełnione i w 1795 r. mazzarella została wystawiona w kościele San Giuseppe dei Nudi. Relikwia przyciągnęła przed kościół ogromne tłumy wiernych , którzy szukali cudownej laski. Niektórzy chcieli ją ukraść, inni odczepiali małe kawałki drewna a jeszcze kolejni głaskali i dotykali kij, nieuchronnie niszcząc relikwię. Przed całkowitym zniszczeniem laskę uratował sługa sławnego śpiewaka, który rozgonił tłum. Na przestrzeni wieków do bractwa św. Józefa honorowo należało wielu papieży, neapolitańscy królowie oraz szlachcice. Zostali oni wszyscy upamiętnieni w przylegającej do świątyni sali obrazów. W naszych czasach aby kontynuować swój związek z historią, kościół stał się również kaplicą magisterium Konstantyńskiego Zakonu św. Jerzego. Dziś relikwia – laska św. Józefa nie jest już zagrożona zniszczeniem, jest chroniona szklaną gablotą i wystawiana jest tylko przy specjalnych okazjach.

                                                         Anita Iwańska-Iovino