Wielki Post

Wielki Post jest okresem liturgicznym, który służy przygotowaniu chrześcijan do przeżycia Świąt Wielkanocnych; jest czasem pokuty i nawrócenia. Rozpoczyna się w Środę Popielcową, a kończy w Wielki Czwartek przed wieczorną Mszą Wieczerzy Pańskiej. Tradycyjnie trwa 40 dni na pamiątkę 40-dniowego postu Jezusa Chrystusa na pustyni.
Środa Popielcowa
Rekolekcje parafialne (18-20.02)
Środa Popielcowa rozpoczyna okres czterdziestodniowego przygotowania do największej chrześcijańskiej uroczystości – Świąt Paschalnych. W Środę Popielcową – obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden – do syta). Do wstrzemięźliwości są związani wszyscy od 14. roku życia do rozpoczęcia 60. roku życia. W Środę Popielcową obrzęd posypywania głów popiołem jest znakiem pokuty i nawrócenia, w naszej parafii w tym dniu rozpoczynamy rekolekcje Wielkopostne
Program rekolekcji (18 – 20.02)
Msze św. z naukami rekolekcyjnymi :
Środę Popielcową – Msza św. godz. 7.00, 11.00 i 18.00
Czwartek – Msza św. godz.7.00, 11.00 i 18.00.
(W tym dniu po każdej Mszy św. spotkanie z rekolekcjonistą)
Piątek – Msza św. godz.7.00, Droga Krzyżowa – 10.30
Msza św. godz.11.00 i 17.30 – Droga Krzyżowa, Msza św. 18.00 ( zakończenie rekolekcji ).
(Spowiedź pół godziny przed każdą Mszą św.)
Rekolekcje – czas wzrastania i nawrócenia
Dziś nie wyobrażam sobie dobrze przeżytych świąt wielkanocnych bez uczestniczenia w rekolekcjach wielkopostnych. Życie codzienne to zwykle pęd za sprawami doczesnymi; codzienność, praca, obowiązki. Wydaje się, że mamy coraz mniej miejsca dla Boga, ale i dla drugiego człowieka. Dlatego kiedy wkraczamy w okres Wielkiego Postu, tak jakby zatrzymujemy się, zwalniamy i uświadamiamy sobie, że nie tak powinno wyglądać nasze życie. Udział w rekolekcjach wielkopostnych jest dla mnie przede wszystkim czasem zadumy i refleksji nad własnym życiem. Zastanowienia się, w którym miejscu jestem i na jakim poziomie mojego życia jest moja wiara i drugi człowiek Wielu ludzi przeżywających różne problemy, zmagających się z ciężką chorobą swoją czy własnych dzieci, jest często zdanych tylko na siebie. Często właśnie podczas rekolekcji dostaję odpowiedź, jaką rolę ja sama powinnam w tym odegrać, co zrobić, by nie zatracić wrażliwości na innych, na krzywdę ludzką, ale jeszcze bardziej ją dostrzegać. Głoszone nauki uświadamiają mi moje niedoskonałości, pokazują, co powinnam zmienić w życiu i ile pracy muszę włożyć w to, żeby moje życie mogło stawać się lepsze. Dostaję wskazówki, czasem gotowe odpowiedzi, jak pracować nad właściwymi relacjami we własnej rodzinie, jak uczyć się cierpliwości i pokory, jakie wymagania powinnam stawiać sobie i swoim bliskim, by wzrastać w wierze. Rekolekcje to przede wszystkim czas na pojednanie i pogłębienie więzi z Panem Bogiem. Zawsze bardzo cieszą mnie ogromne kolejki do konfesjonałów. Myślę, że to odpowiedź na to, iż wielu z nas chce otwierać się na działanie Boga. Człowiek o własnych siłach nie jest w stanie podźwignąć się ze swoich upadków, a rekolekcje motywuja, wzmacniają i dają siłę do walki z grzechem.
J.Kostrzewska
MATKA BOŻA ŁAŃCUCHOWA cz.1
Matka Boża Łańcuchowa to jeden z tytułów, którymi Kościół katolicki przywołuje Maryję, matkę Jezusa. Tytuł ten określa Najświętszą Dziewicę jako „potężną wyzwolicielkę” swoich dzieci z wszelkiego rodzaju łańcuchów, które uciskają ich egzystencję. Chodzi tu o prawdziwe więzienia czy niewolę a także duchowe grzechy czy „łańcuchy” problemów, które dręczą nasze życie. Powiedzenie Matka Boża z łańcuchem oznacza – Maryja, która zrywa kajdany; to rozpoznanie Dziewicy jako tej, która rozluźnia te więzy, które ograniczają szczęśliwe życie każdego człowieka. Tytuł ten wyraża wyjątkowe powiazanie Maryi z tajemnicą paschalną Jej Syna, który zerwał łańcuchy grzechu rodzaju ludzkiego. Rozpowszechnienie tego tytułu wiąże się z cudem, mającym miejsce w sierpniu 1392 r. w Palermo na Sycylii, gdzie za wstawiennictwem Matki Bożej doszło do cudownego uwolnienia z łańcuchów skazańców. Według relacji historyków, za panowania Marcina I na Sycylii w 1392 r. w Palermo skazano na śmierć trzech mężczyzn. Zabrano ich na miejski rynek gdzie mieli zostać powieszeni. W chwili, gdy szubienica była przygotowana, rozpętała się gwałtowna burza, która zmusiła ludzi do ucieczki, a kaci wraz ze skazańcami schronili się w pobliskim kościele Matki Bożej Portowej. Więźniów przywiązano do siebie podwójnymi łańcuchami i zamknięto drzwi świątyni na wszystkie zamki. Burza trwała długo do późnych godzin nocnych więc egzekucję odłożono na następny dzień. Cała trójka, strzeżona przez strażników, płakała u stóp obrazu Matki Bożej i zaczęła się do niej modlić, widząc w burzy nadzieję na wybawienie. Nagle, gdy żołnierze zapadli w sen, łańcuchy zostały zerwane i dał się słyszeć głos Matki Bożej: „Idźcie na wolność, niech was nie gnębi strach przed śmiercią: za moim wstawiennictwem mój Boski Syn, którego noszę w ramionach, już uwolnił was z waszych kajdan i dał wam życie!” Następnie łańcuchy cicho opadły, drzwi się otworzyły i przestraszeni mężczyźni wyszli ze świątyni, a ich strażnicy obudzili się dopiero o świcie. Wkrótce żołnierzom udało się złapać uciekinierów ale król Marcin I gdy usłyszał całą historię o cudzie, ogłosił ich wolnymi. Król i królowa jako pierwsi udali się do kościoła, aby zobaczyć zerwane łańcuchy i oddać hołd Maryi. Wieść o cudzie szybko obiegła południe Włoch a wraz z nią nabożeństwo do Madonny od łańcucha, MB Miłosierdzia przekraczającej wszelką ludzką sprawiedliwość i nadzieję. Do Palermo przybywały tłumy pielgrzymów i chorych, zwabionych sławą cudu i pragnieniem zdrowia, wypraszając wszelkiego rodzaju łaski. Cdn
Anita Iwańska-Iovino

